Bitwa o trójce Barcelony: Stoichkov-Laudrup-Romário czy Messi-Neymar-Suárez?

oryginalnie opisywany w magazynie Barcelona, Jeśli podoba Ci się to pokochasz naszą pracę w druku. Gruba matowa karta, wspaniałe zdjęcia, Oryginalna Sztuka i najlepsze pisanie.

.

jeśli Barcelona jest religią, a Camp Nou Najświętszym relikwiarzem, to Lionel Messi, Luis Suárez i Neymar byli apostołami XXI wieku, którzy rozpowszechnili doktrynę Blaugrany wśród mas. Dla wielu z najwybitniejszych klubów w Europie i na świecie ich losy są nierozerwalnie związane z czcigodnym triumwiratem, który później przejdzie w sferę mitu piłki nożnej.

dla Manchesteru United była to Święta Trójca Besta, Law i Charltonu; dla Realu Madryt, triumfatorów Ligi Mistrzów, Bale ’ a, Benzemy i Ronaldo. Na arenie międzynarodowej Brazylia mogła pochwalić się Ronaldo, Rivaldo i Ronaldinho. I nie zawsze musiało to być do przodu. Gdzie indziej, jak nie we Włoszech, budowano kapliczki do sztuki obrony? W Mediolanie Rossoneri czcili Baresi, Costacurtę i Maldiniego, natomiast w Turynie Stadion Juventusu stał się pomnikiem Bonucciego, Barzagli i Chielliniego.

ale ze wszystkich klubów, które otaczają Panteon piłkarskich mistrzów, niewielu może poważnie twierdzić, że posiadało nie jedną, ale dwie cudowne trójce atakujące. Bo widzisz, jak pobożny, jak były cudowne, Messi, Suárez i Neymar nie są wyjątkowe w historii Barcelony. Służyli przy ołtarzu Pepowi Guardioli, ale przed nimi przyszedł człowiek, który był podstawą tej religii, architekt tej wielkiej katedry do futbolu, Johan Cruyff.

ten, który został wskrzeszony w kaszmirowej rolce, skrupulatne trzymanie piłki i wysokie tłoczenie swojego potomka, Guardioli. I, co równie ważne, ten, który zebrał legendarną „drużynę marzeń”, która w latach 1989-1994 toczyła krwawą krucjatę przeciwko futbolowi krajowemu i Europejskiemu. Na jego czele, przez nieco ponad jeden świecący sezon, lśniła Trójca Michaela Laudrupa, Hristo Stoichkova i Romário.

dla tych, którzy byli świadkami cudów, których dokonali w legendarnym sezonie 1993/94, niewielu pomyślałoby, że można to powtórzyć. Jednak rise once again uczyniło trzech wiernych uczniów cenionego przez czas planu mistrzowskiego Cruyffa, równie niebezpiecznego i urzekającego jak ich poprzednicy. I, podobnie jak ci, którzy je poprzedzali, ich wspólny geniusz był prawie tak ulotny. Jednak nieuchronnie, choć oba pozostawiają swoje niezatarte ślady na tkaninie historii Barcelony, zawsze pozostanie naglące pytanie: z tych świętych trójek, które były większe?

łatwo byłoby założyć, że Messi, Suárez i Neymar byli lepsi ze względu na ogromną liczbę wyróżnień, które im przyznano. W ciągu trzech sezonów, w których grali razem, zdobyli 250 bramek, zarejestrowali 116 asyst i zdobyli aż dziewięć trofeów, w tym legendarną górę sezonu 2014/15. Statystyki, które niemal zaprzeczają wierze. Statystyki, które jednak nie zawsze wskazują na pełny obraz-zwłaszcza w klubie takim jak Barcelona, gdzie styl jest prawie tak samo ważny jak substancja.

Czytaj / Lionel Messi i przybycie Wielkiego w marcu 2007 El Clásico

po tym wszystkim, nagrody Messi i co. reaped przyszedł w okresie, gdy Barcelona były już w ich najbardziej opłacalne. Włączenie tych trzech do drużyny Barcelony, która zdobyła sześć z dziesięciu ostatnich tytułów LaLiga, a także trzy Ligi Mistrzów w tym samym okresie, było jak złocenie złotego posągu z, cóż, więcej złota. Barcelona była już najlepszą drużyną na świecie. To była strona stworzona przez Guardiolę, prowadzona przez Xaviego i Iniestę, kierowana przez Puyola i inspirowana przez Messi. To było pozytywnie Drżące z talentu.

z drugiej strony atmosfera, w której grali Romário, Stoichkov i Laudrup, nie mogła być bardziej różna. Choć może się to wydawać niezrozumiałe dla współczesnych kibiców, Barcelona pod koniec lat 80. była zupełnie inną bestią niż ta, która gościła Messiego, Suáreza i Neymara w latach post-Guardioli. Blaugrana przetrwały długi okres ugoru, w którym od 1961 roku tylko dwa razy zdobywały tytuły Mistrzów Laligi. Nie była to strona przyzwyczajona do wygrywania Mistrzostw, ani na froncie krajowym, ani Europejskim.

chociaż walczyli o przełamanie Realu Madryt w lidze, Barcelona mogła przynajmniej uspokoić się swoją doskonałą piłką nożną. Przez cały 1980, byli znani z marki Gry, że widział takich jak Diego Maradona i Bernd Schuster dał swobodę wykonywania tak śmiały piłkę nożną, że od czasu do czasu granicy na sferze temerity.

jednak dopiero w 1988 r.Cruyff przeszedł z Gracza na menedżera, dzięki Ajaxowi, Barcelona zaczęła domagać się srebra, na które zasłużył ich styl. Długie oczekiwanie na Laligę się skończyło, ale zaufanie było kruche. Real oderwał wzrok od ligi i wpuścił Barcelonę na przełomie dekady, ale w tle rozpływała się mściwa, gorzka bestia grasująca po katalońskich obcasach.

wśród malejących frekwencji, wymarzona drużyna Cruyffa ożywiła miasto, przekazując hordom Culés, które co tydzień powracają, aby wspiąć się po schodach Camp Nou wspomnienia z tak wielkiej radości, jaką można znaleźć tylko w piłce nożnej. I wtedy nadszedł cudowny sezon 1993/94, wspaniały szczyt, który został osiągnięty, gdy wspólna pomysłowość ich zuchwałego trójzębu została zrealizowana.

podczas gdy sukcesja menedżerów Barcelony budowała swoje strony wokół Messiego w latach następujących po Guardioli, Cruyff miał już dwie trzecie swojego atakującego triumwiratu, zanim dodał do niego pewnego Romário. W Stoiczkowie Holenderski taktyk miał piłkarza, który żył i oddychał Barceloną. W ten sam sposób, w jaki Carles Puyol był zakorzeniony w strukturze tego klubu piłkarskiego, Stoichkov był generałem Cruyffa na boisku tak samo, jak on z niego nie korzystał. Niezłomny, Bułgarski napastnik był tak utalentowany w piłce nożnej, jak wymagał od kolegów z drużyny.

Czytaj / Hristo Stoichkov: architekt w Barcelonie Cruyffa

jeśli Stoichkov był generałem Cruyffa w ataku, to Laudrup był jego artystą. Oczywiście, Duńczyk maverick cieszy się czymś w rodzaju letniej reputacji wśród wiernych Blaugrana, w dużej mierze do jego decyzji o handlu stolicy Katalonii dla białego Madrytu w 1995 roku po-niektórzy powiedzieliby nieuniknione-rozpadu z Cruyff. Niektóre wyczyn, jeśli wziąć pod uwagę, że wśród tych szczęśliwców, którzy widzieli zarówno grać, Laudrup jest uważany przez wielu za gorszy tylko do wielkiego Lionela Messi w długiej historii Barcelony błyszczących talentów. Człowiek, którego bliska kontrola była ciaśniejsza niż Ronaldinho, którego zasięg przejazdu przewyższał Xaviego, a inteligencja przyćmiła Busquetsa.

W tę mieszankę wojowniczości i piękna, Cruyff włożył ostatni fragment swojej układanki. Jego wymarzona drużyna kształtowała się w latach 1989-1993, pokonując wszystkich przed nimi na froncie krajowym, a także zdobywając Puchar Zdobywców Pucharów 1989 i Puchar Europy 1992, ponieważ praktycznie od podstaw odbudował Barcelonę. A potem, w 1993 roku, Romário wszedł na scenę.

zmienny Brazylijczyk przybył do Katalonii, zdobywając 127 bramek w 142 meczach dla PSV i od razu nawiązał udaną współpracę ze Stoichkovem. Para cieszyła się czymś w rodzaju telepatycznego związku – w którym-w rzadkim przypadku dotyczącym dwóch wyjątkowo pewnych siebie piłkarzy-wydawali się inspirować się nawzajem do lepszych wyników. Ze Stoichkovem i Romário, amunicję dostarczał Laudrup. „Made in Laudrup” stał się wyrazem, o czym świadczą jego koledzy z drużyny. „Po prostu uciekaj. Zawsze znajdzie sposób, aby przekazać ci piłkę” – powiedział Romário.

biorąc pod uwagę monumentalny wpływ Laudrupa, Stoichkova i Romário oraz niezwykły sukces Messiego, Suáreza i Neymara, łatwo jest zacząć rysować paralele między nimi. Każdy, kto oglądał ich wspólne występy, był zachwycony złożonością, dynamizmem i łatwością gry w piłkę nożną. We współczesnym świecie, gdzie 4-4-2 był powoli wycofywany, a wzrost liczby 10 doprowadził do wyeksponowania 4-2-3-1, a następnie z kolei powrót wszechstronnych 4-3-3, Messi, Suárez i Neymar byli tak doskonałymi trójkami, jak tylko można chcieć.

Suárez ze swoim bezpośrednim, niekończącym się bieganiem i skłonnością do nękania i nękania przeciwników był marzeniem menedżera. Nie tylko mógł dostarczyć bramki w polu karnym i wokół niego i wyrwać się z najciaśniejszego z miejsc, ale biegał po psach, do których tak niewielu napastników raczyło się obniżyć.

Zgryźliwy, zwinny i niezwykle umiejętny, pokonywał obrońców dla zabawy, z szeregiem oszałamiających sztuczek i sztuczek, ale to jego kwitnąca zdolność do współistnienia z kolegami z drużyny, aby zapewnić asysty, a także bramki, które przyciągnęły go do fanów Barcelony. Dla piłkarza, który tak bardzo zainwestował w siebie jak Neymar, jego największy triumf polegał na dopasowaniu się do planu gry w Barcelonie u boku Suáreza i Messiego.

Order / Barcelona

tego ostatniego, ostatniego utworu w tym triumwiracie, nie ma na tyle odpowiednich superlatyw, by opisać jego geniusz. Bez względu na język, ludzki kolektyw, wszystkie 200,000 lat swojej rozwiniętej wiedzy, po prostu zabrakło sposobów, aby odpowiednio opisać Lionela Messi. Na własną rękę Suárez i Neymar byli światowej klasy; obok Messiego stali się wielkimi mistrzami. To niesamowite, jak wiernie Ci apostołowie XXI wieku odzwierciedlali uczniów, których Cruyff zebrał, aby rozpowszechnić pismo w Barcelonie w 1993 roku.

W Laudrup Barcelona miała zawodnika tak inteligentnego, tak bystrego umysłu, że widział momenty na boisku rozwijające się jeszcze przed ich wydarzeniem. Podobnie jak Messi, Laudrup był artystą, a murawa Camp Nou była jego płótnem, na którym malował tak zręcznie, pięknymi pociągnięciami, że jego pierwszy dotyk należał do Casa Batlló, a nie do boiska piłkarskiego. Ale to była tylko połowa jego gry.

W całym swoim artystycznym przedsięwzięciu Laudrup był równie znany ze swojego profesjonalizmu i poświęcenia piłce nożnej, podobnie jak matematyk podchodzi do równania: analitycznego, skupionego i skutecznego. „Gdyby Michael urodził się w biednym getcie w Brazylii lub Argentynie, a piłka była jego jedynym sposobem na wyjście z biedy, dziś zostałby uznany za największego geniusza gry w historii”, powiedział Cruyff, odnosząc się do jednego brakującego elementu, którego Laudrup nie posiadał: bite.

potem był Romário, człowiek, dla którego ugryzienie nie było problemem. Niewielu Culés kłóciłoby się z jego reputacją najlepszego napastnika Barcelony, jaki kiedykolwiek posiadał – większą nawet niż Ronaldo. Podobnie jak Suárez, był zagrożeniem w polu karnym-szybki, zdeterminowany i potrafi zawrócić z alarmującą zwinnością w polu karnym, aby stracić swój marker. Podczas gdy Suárez był skłonny cierpieć przez Ugory, Romário naprawdę zdobywał punkty w prawie każdym meczu, w którym grał.

jak Guus Hiddink wspominał czas Brazylijczyka w Holandii z PSV: „gdyby zobaczył, że jestem trochę bardziej nerwowy niż zwykle przed wielkim meczem, przyszedłby do mnie i powiedział: „Spokojnie, trenerze, zdobędę punkty i wygramy”. Niesamowite jest to, że osiem na dziesięć razy, kiedy mi to powiedział, naprawdę zdobył punkty, a my naprawdę wygraliśmy.”Spośród trzech napastników Cruyff uznał brazylijskiego napastnika za najbardziej utalentowanego, z jakim kiedykolwiek pracował. I niewielu by się z nim sprzeczało.

wreszcie najbardziej temperamentnym z trzech był Hristo Stoichkov. Podobnie jak Neymar, nigdy nie był daleko od światła reflektorów i często z niewłaściwych powodów. Jednak tam, gdzie Neymar tarzał się po boisku w napadach pozornej agonii, Stoichkov stemplował stopy sędziów i zarabiał na przydomek „mal leche” (złe mleko). Bułgar był ugryz Cruyffa Barcelona bardzo potrzebne. Był nieobliczalny, czasem niekonsekwentny, często irytujący, ale przede wszystkim utalentowany. Taki utalentowany. Jak powiedział kiedyś były gracz Barcelony Lobo Carrasco: „jest najlepszym napastnikiem na świecie. Może biec jak Carl Lewis, grać jak Ronald Koeman, i skończyć wszystko tak dobrze, albo lepiej niż Gary Lineker.”

Czytaj / Romário: ikona tysiąca bramek, która pomogła stworzyć nową generację brazylijskiego napastnika

kiedy w pełnym przepływie obie grupy graczy były mistyczne, prawie boskie do oglądania, jakby jakaś wyższa siła z pewnością kierowała ich ruchami, tak instynktownie i spójnie byli razem na boisku, ale w tym tkwi coś niewytłumaczalnego o sposobie, w jaki Laudrup, Stoichkov i Romário połączyli się jak pojedyncza jednostka. Podczas gdy Messi, Suárez i Neymar były częścią zespołu Barcelona, że ooozed z głębi, Laudrup, Stoichkov i Romário były gwiazdy strony, która nie miała bogactwa talentu dzisiejsze Barcelonas może pochwalić. Były błyszczącymi klejnotami w Berle Cruyffa, kiedy wstąpił na ambonę Camp Nou.

jedną z najbardziej ujmujących cech, jakie Laudrup, Stoichkov i Romário posiadali nad swoimi współczesnymi rówieśnikami, była ich zdolność do przezwyciężania trudności. Od samego początku wydawało się, że Bułgar i Brazylijczyk są sobie przeznaczeni do starcia. „Podpisanie czwartego obcokrajowca jest po prostu głupie”, nalegał Stoichkov, ” ale jeśli zarząd uzna, że jest to absolutnie konieczne, powiedziałbym im, aby podpisali Penev. Ile kosztuje Romário? 600m Peset? Wziąłbym 200m z własnej kieszeni i podpisał Penev.”

co do Romário, był równie wojowniczy. Mimo że wydawali się równie szorstcy jak siebie nawzajem, obaj stali się bezpośrednimi przyjaciółmi. Stoichkov, zawsze egzekutor, zapewnił Romário, że codziennie trenuje, podczas gdy Romário, uważany za Introwertyka w klubie, rozmawiał tylko z Bułgarem. Ich dzieci uczęszczały do tej samej szkoły, a ich żony stały się najlepszymi przyjaciółkami. Ta zagorzała przyjaźń przełożyła się na boisko, na którym obie poruszały się w tandemie wzdłuż pierwszej linii Barcelony, grasując po kanałach, podczas gdy Laudrup szukał ich z doskonałymi podaniami. Był to tak samo przenośnik taśmowy, jak dzieło sztuki.

choć obie gwiazdy pokonałyby swój skalisty początek, pojawiła się większa przeszkoda, która ostatecznie rozerwałaby barcelońską stronę z 1994 roku: europejskie rządy trzech cudzoziemców. Dla współczesnych fanów piłki nożnej wydaje się absurdalne i szczerze przestarzałe, że 25 lat temu europejskie rozgrywki ograniczały się do obsadzania nie więcej niż trzech zagranicznych graczy – a dla drużyny marzeń Cruyffa stanowiło to problem, o którym Messi, Suárez i Neymar nigdy nie mogli marzyć.

Cruyff w sezonie 1993/1994 został zmuszony do porzucenia jednego z trzech czołowych zawodników, częściowo ze względu na potężną formę kapitana klubu Koemana w samym sercu obrony Barcelony. Jedno z trzech nieuchronnie ustąpiłoby miejsca, a to spowodowałoby tarcie. Kiedy został pominięty, Stoichkov został opisany jako zdolny do walki z własnym cieniem, podczas gdy Romário odmawiał rozmowy z kimkolwiek, gdy była jego kolej na ławkę.

jednak to spadek Laudrupa po porażce 4-0 Z AC Milan w finale Ligi Mistrzów w 1994 roku okazał się najbardziej kosztownym pominięciem. Barcelona została rozebrana w nocy i służyła jako metafora rzeczy, które nadejdą; w ciągu sześciu miesięcy klub został rozebrany kawałek po kawałku, ponieważ odeszli Cruyff, Stoichkov, Romário i Laudrup, architekci futbolu jednego pokolenia.

Read / Michael Laudrup and Preben Elkjær:a fantasy partnership developed in the heavens

chociaż byli częścią spójnej jednostki, zarówno w ramach swojej osobistej Trójcy, jak i całego zespołu, zawsze pozostawało przekonanie, że każdy z trzech uważał się za najważniejszego. W rzeczywistości Romário, zapytany, kogo uważa za pięciu najlepszych piłkarzy wszech czasów, zajmuje czwarte miejsce na swojej liście. Co ciekawe, było to o jedno miejsce przed jego współczesnym, Stoiczkowem.

to indywidualne naleganie, aby zespół był tam tylko po to, aby im służyć, doprowadziło później do rozwiązania Messiego, Suáreza i Neymara. Neymar, długo reklamowany jako spadkobierca Pelé, prozelityczny przez takich jak Ronaldinho, spodziewał się wyrosnąć na główną gwiazdę Barcelony, gdy magia Messiego słabnie. Zamiast tego Messi, w innej charakterystyce swojego geniuszu, po prostu dostosował swoją grę i po raz kolejny wzniósł się na kolejny poziom geniuszu, który był po prostu nieosiągalny dla zwykłych śmiertelników. To było tak, jakby Messi wstąpił do Boskości, katalońskiego przebóstwienia – a wraz z tym cierpliwość Neymara w końcu pękła. Podobnie jak Romário, jego produktywność spadła, a Real Madryt skradł się, by zdobyć Laligę.

jednak jest to symboliczne, dlaczego Messi, Suárez i Neymar zawsze mieli odnieść sukces i dlaczego nigdy nie szarpali się za serce tak samo, jak Stoichkov, Romário i Laudrup, gdy rozważasz, że kiedy Neymar odszedł, Barcelona wznowiła normalną służbę i ponownie odzyskała tytuł z Messim olśniewającym.

kiedy w 1995 roku Laudrup odszedł do Realu Madryt, rozpoczął serię wydarzeń, które spustoszyły Barcelonę i pozostawiły ją bez sztućców na trzy sezony. Być może więc przez mglisty obiektyw czasu zwolennicy Barcelony wokół Katalonii, Hiszpanii i rzeczywiście świat postrzegają święte trio Laudrupa, Stoichova i Romário jako większe. A może było w nich coś bardziej ekscytującego.

zachwycali kibiców Barcelony, kiedy dopiero przyzwyczajali się do wygrywania trofeów. To była era, kiedy Stoichkov stemplował sędziów, Romário bił Argentyńczyków, a Laudrup, mimo że był najlepszym europejskim piłkarzem na świecie, był okrutnie okradany z Złotej Piłki rok po roku.

to nie była era niepowstrzymanej żongernauta w Barcelonie, gdzie oczekiwano trofeów, a Messi, jeśli mu się to spodoba, mógł unicestwić drużynę na własną rękę z tak oczywistym wysiłkiem, jak zrobienie kilku keepy-uppies w swoim ogródku z psem. Mówiąc najprościej, jeśli chodzi o to, na czysto statystycznym poziomie, nie ma rywalizacji: Messi, Suárez i Neymar wyprzedzili Laudrupa, Stoichkova i Romário i zebrali ponad trzykrotnie więcej trofeów.

to chyba najlepszy wskaźnik tego, jak intensywnie Kongregacja Blaugrana revere Romário, Stoichkov i Laudrup, że praktycznie wszyscy z nich zaliczyliby tych trzech do swojej pierwszej dziesiątki graczy Barcelony wszech czasów. Nie są już uczniami, zostali kanonizowani jako święci. Messi, Suárez i Neymar, pomimo rekordów, które pobili i przeszkód, które pokonali, zwłaszcza w tym doniosłym sezonie 2014/15, tylko Messi miał gwarancję, że znajdzie się na tej samej liście. Jedynym pocieszeniem jest to, że byłby na samym szczycie.

Autor: Josh Butler @joshisbutler90

Autor: Fabrizio Birimbelli @pupazzaro

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.